Darmowe pożyczki: spłać w terminie i nie dokładaj ani złotówki

Kwestią czasu było otwarcie się rynku pożyczkowego na nowe formy pożyczania pieniędzy i nowy typ ofert proponowanych klientom w celu ich przyciągnięcia do danej firmy. Po chwilówkach na dowód i bez BIK przyszła pora na darmowe pożyczki, przy czym pierwszy człon nazwy należy czasem traktować z przymrużeniem oka.

Darmowe, czyli jakie?

Kiedy mowa o bezpłatności jakiejś usługi, zasady zwykle są jasne – za jej wykonanie klient nie ponosi żadnych opłat. W przypadku pożyczek gotówkowych działania to dokładnie tak samo, a więc kwota pożyczona i kwota oddawana są takie same. Żadnych dodatkowych kosztów, żadnych ukrytych opłat, żadnych kruczków prawnych, które pożyczkodawca będzie mógł wykorzystać w sądzie. Z punktu widzenia firmy pożyczkowej jest to więc usługa absolutnie nieopłacalna, bo nic na tym nie zarabia. Co więcej, generuje nawet własne wydatki, bo obsługa każdej pożyczki wiąże się z poświęconym na to czasem pracownika. Dlaczego więc właśnie te oferty są tak szeroko promowane w mediach?

Darmowe pożyczki, ale tylko w terminie

Odpowiedzią jest prosty zapis w umowie, którą każdy pożyczkobiorca podpisuje. Darmowa chwilówka znika z chwilą, gdy klient spóźnia się z płatnością raty lub w ogóle nie dotrzymał żadnego z terminów spłaty. W takiej sytuacji obowiązują go pełne koszty pożyczki, a więc oprocentowanie, prowizje i ewentualne ubezpieczenie. Statystyki wskazują, że w Polsce średnio co drugie zobowiązanie finansowe spłacane jest z opóźnieniem. Nietrudno przekalkulować, że podobna statystyka dotyczy również pożyczek darmowych. A to oznacza zarobki dla firmy pożyczkowej, nawet jeśli część klientów faktycznie skorzysta z promocji i nie zapłaci ani złotówki więcej niż pożyczyło.

Krótkie terminy spłaty

Na korzyść pożyczkodawcy działają również terminy wyznaczone na spłatę takiej pożyczki. Te wynoszą najczęściej od 2-60 dni, jednak standardem są oferty 30-dniowe lub po prostu miesięczne. Krótki okres na spłatę zobowiązania sprawia, że wielu klientów go albo przekracza świadomie (wiedząc, że nie wyrobią się z płatnością) albo czystym przypadkiem zapominając o wysłaniu przelewu. Zaciągając darmowe pożyczki najlepiej więc od razu zapisać w kalendarzu lub ustawić przypomnienie w telefonie o zbliżającym się terminie spłaty zobowiązania. Pozwoli uniknąć to sytuacji, gdy przez zwyczajne gapiostwo straci się kilkadziesiąt lub nawet kilkaset złotych, które można było w łatwy sposób oszczędzić.

Niewielkie kwoty zobowiązań

W przypadku darmowych pożyczek pożyczkobiorcy ustawili dość niski limit kwotowy zaciąganych zobowiązań. Średnio jest to kwota około 2-3 tysięcy złotych, ale na rynku spotkać można pożyczki do 500 złotych albo sięgające nawet 5000, co jednak jest stosunkową rzadkością. Skąd te limity? Z przeliczeń kalkulacyjnych zysków i strat firmy pożyczkowej. Polacy najczęściej pożyczają niewielkie kwoty mieszczące się w tych granicach, więc oferta dopasowana jest do ich potrzeb. Z kolei pożyczanie wyższych kwot wiązałoby się ze zbyt dużym obciążeniem finansowym dla pożyczkobiorców, a to zniechęcałoby ich do podpisywania umów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *